Czy zdarzyło Ci się na coś czekać i się nie doczekać? Czy zwlekałeś z podjęciem jednego działania, dopóki coś innego się nie wydarzy? A może odwrotnie, nie czekałeś i przez to przegapiłeś swoją szansę? Jak to jest z tym czekaniem? Czy warto czy nie warto czekać?

 

 

 

Kiedy NIE warto czekać?

 

 

1. Czekał, czekał, aż się coś się wydarzy...

 

“Założę rodzinę jak ustabilizuje mi się sytuacja w pracy. Jak skończą się nadgodziny i te wszystkie projekty. Poczekam na spokojniejszy okres.”

 

“Obronię pracę magisterską, jak będę mieć więcej czasu. Poczekam na dogodniejszy moment.”

 

“Zacznę chodzić na lekcję tańca jak znajdę dobrego partnera. Poczekam, aż się jakiś trafi.”

 

“Rozpocznę naukę języka, jak nie będę taka zmęczona. Poczekam, aż poczuję się lepiej.”

 

Czekamy, aż coś się zmieni, coś samo się pojawi. Ale jak ma się to stać? Za pomocą magicznej różdżki? Czekanie na coś, co wydarzy się samo może doprowadzić do tego, że to na czym nam zależy nigdy nie będzie miało miejsca. Tak naprawdę rzadko kiedy rzeczy dzieją się same z siebie. Jeśli chcemy żeby coś się wydarzyło, warto temu dopomóc.

 

Jeśli wszystkie rzeczy, które Cię wstrzymują rzeczywiście się wydarzą, to czy podejmiesz aktywności, od których je uzależniłeś?

 

Niestety, często szczera odpowiedź brzmi ‘nie’. Formułowanie zachcianek, pobożnych życzeń w zaprezentowany wyżej sposób jest wymówką bądź oszukiwaniem samego siebie. Jest oddaniem ‘losowi’ odpowiedzialności za swoje życie. Czekamy, aż ten ‘los’ da nam czas, podsunie odpowiednich ludzi. A w rzeczywistości blokujemy samych siebie przed osiągnięciem czegoś, o czym marzymy.

 

Tworzenie takich wymówek z jednej strony jest wygodne, a z drugiej strony w wielu przypadkach - nieświadome. Świadomie natomiast naprawdę czekamy. Czekamy i czekamy, aż coś się wydarzy. A bardzo prawdopodobne jest to, że nigdy się nie doczekamy.

 

Czy warto tak czekać, jeśli wystarczy tylko trochę NASZEGO wysiłku, żeby spełnić nasze potrzeby? Jeśli czekasz od jakiegoś czasu, to pomyśl, może już wystarczy? Może czas podjąć jakieś działanie?

 

 

2. Czekał, czekał, aż będzie gotowy...

 

To moje ulubione czekanie. Hehe..

 

Ile razy zdarzyło się Wam nie podjąć działania, bo nie czuliście się gotowi do jego realizacji? Mi to zdarzyło się wiele razy. Mam nawet swoją teorię na temat bycia gotowym, ale to może innym razem.

 

Czy czekając na to, aż staniecie się gotowi robicie coś w tym kierunku czy tylko i wyłącznie czekacie?

 

Jeśli tylko czekacie, to może znaczyć, że znaleźliście całkiem niezłą wymówkę, by nie robić tego na czym Wam teoretycznie zależy. Natomiast, jeśli działacie w kierunku własnego rozwoju, aby stać się gotowymi do działania to jesteście na dobrej drodze. Działacie, a to już coś.

 

Niech to, że czegoś nie wiecie, nie czujecie się gotowi nie będzie Waszym blokerem wstrzymującym przed działaniem. Nie czekajcie na ten magiczny poranek, kiedy po nocy obudzicie się z nagłym uczuciem gotowości. Rzadko kiedy czujemy się w 100% gotowi, dlatego nie powinno nas to wstrzymywać przed osiąganiem rzeczy, na których nam zależy. Ja uczę się tego całe życie.

 

Czekasz na to aż staniesz się gotowy czy działasz? Co przyniesie Ci lepszy efekt: działanie czy czekanie?

 

 

3. Czekał, czekał, aż skończy się coś innego...

 

“Zmienię pracę, jak tylko dokończę pisanie pracy doktorskiej”

 

“Zacznę chodzić na randki, jak skończę kurację zdrowotną”

 

Nie trzeba zarządzać dużymi projektami żeby wiedzieć, że niektóre czynności można wykonywać równolegle. Kiedy gotuję zupę, nie muszę czekać, aż się ugotuje żeby w tym samym czasie czytać książkę. Kiedy jadę autobusem, nie muszę czekać, aż dojadę do domu żeby zadzwonić i umówić się na wizytę do lekarza. Niektóre czynności możemy wykonywać w trakcie innych.

 

Natomiast niejednokrotnie uzależniamy wykonanie jednej czynności od zakończenia innych (jak w zamieszczonych powyżej przykładach). Tylko po co? Czy rzeczywiście muszę poczekać z rozpoczęciem jednej czynności, aż zakończę inną?

 

Takie działanie znów brzmi jak pewnego rodzaju wymówka, gdy sami blokujemy się przed działaniem i odwlekamy coś w czasie. Tylko dlaczego coś takiego robimy? Mi zdarza się tak robić, kiedy czuję lęk przed wykonaniem jakiejś czynności. Ostatnio zwlekałam z jedną rzeczą, tłumacząc sobie, że koniecznie muszę dokończyć inne sprawy, zanim się za to zabiorę. Teraz nie chcę czekać. Szkoda mi życia, na spędzenie go na czekaniu na  ławce rezerwowej, aż ktoś wreszcie zaprosi mnie do gry. Chcę grać i to w ataku, proaktywnie działając i zmieniając moje życie na lepsze i szczęśliwsze.

 

Może Wy też niepotrzebnie się blokujecie? Pomyśl, co tak naprawdę wstrzymuje Cię przed podjęciem działania? Czy rzeczywiście musisz coś najpierw dokończyć, zanim zaczniesz działać czy może jednak nie ma już na co czekać i warto przystąpić do działania?


 

 

Kiedy warto poczekać?

 

 

1. Nie czekał, bo nie mógł okiełznać swojej niecierpliwości...

 

W dzisiejszych czasach, kiedy wszystko pędzi i jest na wyciągnięcie ręki, podejmując jakieś działanie oczekujemy natychmiastowego rezultatu.

 

Cały świat możemy przewertować z poziomu naszego telefonu, przesuwając tylko od czasu do czasu palcem. To rozleniwia i wprowadza w nas nienaturalne postrzeganie rzeczywistości, że wystarczy 1 klik i wszystko działa. Jakie zaskoczenie w nas się pojawia, kiedy na rezultat naszych działań trzeba jednak trochę poczekać.

 

  • Zaczynając biznes nie oczekuj, że po 2 miesiącach zaczniesz zarabiać. Bardzo możliwe, że Twój pomysł jest dobry, ale potrzebuje trochę więcej czasu żeby zacząć Ci przynosić zyski. Poczekaj, jeśli poddasz się za wcześnie zmarnujesz swój dobry pomysł i potencjalny sukces.

 

  • W Twojej pracy zrobiło się kiepsko. Czujesz, że nie zmierzasz donikąd chociaż ciężko pracowałeś i oczekujesz efektów. Poczekaj chwilkę, nie odchodź z pracy. Może się okazać, że pojawi się nowa perspektywa, jeśli odejdziesz za szybko wyrzucisz kilkanaście miesięcy, a może i lat budowania swojej pozycji. Cierpliwość się opłaca. Przyjrzyj się z dystansem obecnej sytuacji i chwilę poczekaj.

 

  • Po 6 miesiącach spotykania się z kimś, pojawiły się konflikty w Twoim związku. Chcesz się rozstać, poszukać 'lepszego modelu'. Poczekaj, może te pierwsze przeszkody i poradzenie sobie z nimi sprawią, że w Twojej relacji będzie 10 razy lepiej. Nie poddawaj się za wcześnie.

 

Czasami warto okiełznać swoją niecierpliwość i poczekać na efekty swojej pracy.

 

Oczywiście bardzo trudno jest wyczuć tę granicę, czy to jest moment na zmianę czy może warto poczekać i zobaczyć w jakim kierunku zmieni się obecna sytuacja. Może być tak, że tkwisz w czymś za długo i to już czas na zmiany i rzeczywiście nie ma na co czekać. Natomiast, jeśli sytuacja jest niedogodna od krótkiego czasu, to może warto jeszcze chwilę zaczekać i zobaczyć co się stanie. W wielu sytuacjach cierpliwość i chwila oczekiwania się opłaca.

 

 

 

Jak zdecydować czy warto czy nie warto czekać?

 

 

Żeby to ocenić warto odpowiedzieć  sobie na pytanie, czy to czekanie coś mi da? Czy jest jakiś cień szansy, że to czekanie przyniesie mi jakąś korzyść?

 

W wielu sytuacjach wymyślamy sobie różne blokery, wymówki, aby nie podjąć działania, dlatego czekamy. Wtedy, uważam, że to czas na zmiany. Natomiast jeśli ciągle pali nam się do zmiany, mamy problem z wytrzymaniem małych i krótkotrwałych niedogodności to może na przekór warto poczekać. Brak cierpliwości i akceptacji dla chwilowego uczucia dyskomfortu może sprawić, że za szybko zrezygnujemy z czegoś i zmarnujemy swoją szansę. Bywa, że cierpliwość i związane z nią oczekiwanie opłaca się.

 

Ja całe życie uczę się jak wyczuć tę granicę, czy coś zmienić, czy chwilowo poczekać i zobaczyć co się stanie. Niejednokrotnie podjęłam złą decyzję. Kilka razy doświadczyłam tego, że za szybko coś zmieniłam, że warto było zaczekać. Ale doświadczyłam też tego, że z niektórymi rzeczami za długo czekałam, niepotrzebnie sama się wstrzymywałam. Wyczucie tej granicy jest bardzo trudne, jednak wraz z doświadczeniem życiowym coraz trafniej dokonuje się takich decyzji.

 

Ważne żeby z rozwagą oceniać obecną sytuację i podejmować działania, które zarówno w krótkiej jak i długiej perspektywie przyniosą nam szczęście.

 

A jak Wam idzie z tym czekaniem? Macie jakieś przykłady z życia wzięte, kiedy za długo na coś czekaliście? A może odwrotnie, może za szybko Wam było do zmian a po czasie zrozumieliście, że warto było poczekać?

 

 

 

 

Koniecznie przeczytaj podobne wpisy:

 

 

 

 

 

uśmiech dziewczyna radość festiwal kolorów
02 listopada 2017
Czy warto czekać?

© 2016-2019 GłupioMĄDRA

Informacje o nowych wpisach i słowo ode mnie