Co dzisiaj czujesz? Frustrację, zmęczenie? A może przepełnia Cię radość? Gdzie jesteś dzisiaj ze swoimi emocjami? Czy to dzień, w którym przenosisz góry? A może dzień, kiedy masz ochotę schować się pod kołdrę?

 

Zatrzymaj się na chwilę i zastanów się. Czego dzisiaj potrzebuję? Zapomnij o setce zobowiązań, dzisiaj liczysz się tylko Ty i Twoje potrzeby. Za czym tęsknisz? Na co masz ochotę właśnie dziś?

 

Czy dajesz sobie prawo do dbania o własne potrzeby?

 

Dla mnie to problem. Po pierwsze dlatego, że nie zawsze to czego chcę jest tym czego potrzebuję. Kilka lat temu, kiedy pracowałam jako analityk biznesowy moim głównym celem podczas wywiadów z klientami było zrozumienie ich potrzeb, nie ‘zachcianek’. Jeśli potrzebą jest odpoczynek mamy kilka rozwiązań, możemy pojechać w góry i nad morze. Natomiast jeśli ktoś mówi, że chce jechać nad jezioro liczba rozwiązań się zmniejsza. Dodatkowo zakomunikowana ‘zachcianka’ może nie realizować prawdziwej potrzeby i ostatecznie klient nie będzie zadowolony z rozwiązania. Dlatego tak ważne jest identyfikowanie potrzeb.

 

Aby zadbać o swoje potrzeby musisz je najpierw zidentyfikować, a inaczej mówiąc - uświadomić je sobie.

 

W tym temacie przypomina mi się piramida potrzeb Maslowa, gdzie u podstawy mamy potrzeby fizjologiczne, a na szczycie piramidy mamy samorealizację. To jest jedna z teorii. Możecie sami się zastanowić czy jest to słuszne odzwierciedlenie hierarchii Waszych potrzeb. Jeśli nie chcecie zagłębiać się w teorie, możecie zagłębić się w samych siebie. I to rozwiązanie Wam szczerze polecam, bo nikt inny nie będzie lepiej znał Waszych potrzeb niż Wy sami.

 

Jedną z potrzeb jaką mam, ale musiałam ją sobie uświadomić to potrzeba odpoczynku i dobrego odżywiania. Taką potrzebę ma moje ciało. Kiedyś potrafiłam nie jeść przez cały dzień, bo praca była dla mnie ważniejsza niż moje ciało i zdrowie. Chciałam efektywnie pracować i dopinać tematy jak najszybciej się dało, więc nie traciłam czasu na posiłki. Ale ja i moje ciało potrzebowało czegoś innego. Dziś kosztuje mnie to trochę pracy nad sobą, ale staram się pilnować o regularne posiłki, picie i odpoczynek. To jest moja nadrzędna potrzeba, o której zadbanie pozwoli mi lepiej żyć i mieć siłę na wszystko.

 

Szukając potrzeb warto zacząć od pytania: Na co mam ochotę? A później zastanowić się jaka stoi za tym potrzeba.

 

Być może chcecie się spotkać z przyjacielem, ale okazuje się to nierealne. Jaka kryje się potrzeba za chęcią spotkania się z nim? Potrzebujecie się wygadać? Mając tak zdefiniowaną potrzebę, istnieje szansa na zrealizowanie jej na kilka sposobów. Jeśli spotkanie jest nierealne, to może rozmowa telefoniczna? A jeśli rozmowa również nie jest do zrealizowania to może dzisiaj warto zapisać swoje uczucia i przemyślenia w notesie bądź dzienniku. Mając świadomość potrzeby możemy ją zrealizować w różnoraki sposób. Gdybyśmy zafiksowali się na spotkaniu z przyjacielem, a ono byłoby nierealne moglibyśmy pozostać z niezaspokojoną potrzebą. Wyłącznie dlatego, że skupiliśmy się na jednym rozwiązaniu, a nie na prawdziwej potrzebie.

 

 

Co zrobić z uświadomioną potrzebą? Jak o nią zadbać?

 

Aby zacząć dbać o swoje potrzeby należy zrozumieć, że jest się tak samo ważnym jak inni i ma się prawo do dbania o swoje potrzeby. Od tego się zaczyna. Trzeba sobie po prostu na to pozwolić.

 

Czy byłam nauczona dbać o własne potrzeby? Nie. Ale nie oznacza to, że nie mogę się tego nauczyć w dorosłym życiu. Trochę to dziwne, że ma się problem z dbaniem o własne potrzeby, bo niby o czyje potrzeby mamy dbać w pierwszej kolejności, jeśli nie o swoje? Jeśli wypalimy swoje ciało, duszę, emocje nie dbając o nie, to niewiele będziemy mieli do zaoferowania innym. Tylko dbanie o siebie, daje nam siłę dbać o innych. Przynajmniej ja tak uważam. Moim zdaniem nie można skutecznie pomagać innym, jeśli wcześniej nie potrafiło się pomóc sobie.

 

A czy Wy wiecie jakie są Wasze potrzeby i dbacie o nie?

 

 

 

 

uśmiech dziewczyna radość festiwal kolorów
15 maja 2019
Jak zadbać o swoje potrzeby?

© 2016-2019 GłupioMĄDRA

Informacje o nowych wpisach i słowo ode mnie