Dziś chcę poruszyć kwestię intencji drugiej osoby, z którą wchodzimy w interakcję. Kto jest wart naszej uwagi? Kto zasłużył na nasze zaangażowanie?

 

 

Zanim powierzysz komuś swój czas, energię i pełne zaangażowanie, poznaj kogoś. Poznaj jego intencje.

 

W piątek zaprosiłam do siebie przyjaciół, aby świętować swoje imieniny. To był wspaniały czas z ludźmi, których kocham. I zarówno oni, jak i ja, wkładamy dużo energii w utrzymanie tych relacji. Przy czym znamy się już wiele lat i mniej więcej wiemy, co się kryje w naszych intencjach.

 

Natomiast co się dzieje, gdy poznajesz kogoś nowego? Mało tego, gdy poznajesz osobę, z którą czujesz, że pojawiła się chemia. Coś kliknęło.

 

Urasta w Tobie ogromne pragnienie, aby z taką osobą się spotykać. Zaczynasz zmieniać swoje plany, szukasz wszelkich sposobów, aby spędzić z nią trochę czasu. Poświęcasz dużo swoich cennych myśli i energii właśnie tej osobie.

 

I czasem nam się udaje i rzeczywiście, ta duża ilość energii włożonej na samym początku opłaci się nam. Wywiąże się z tego długotrwała i szczera relacja (przy czym jak patrzę wstecz, to dużo łatwiej mi wynaleźć historie, gdy takie moje zaangażowanie wcale się nie opłaciło).

 

W moim życiu było mnóstwo historii, gdy w kimś się zauroczałam. I nie mam tu na myśli wyłącznie romantycznych uczuć. 

 

Od razu dawałam z siebie 100%. Otwierałam się całkowicie, z pełnym zaufaniem. I jak się to kończyło? Czasem większym zranieniem, czasem mniejszym. Ale przede wszystkim z poczuciem, że nie było warto, że za dużo dawałam z siebie na samym początku.

 

Okazywało się, że osoba, z którą się widywałam nie miała czystych intencji. I nie mam tu na myśli wyłącznie tego, że ktoś na starcie chciał mnie w jakiś sposób wykorzystać. To na pewno też się zdarzało, natomiast czasem zdarza się, że ktoś chce się spotykać z Tobą tylko dlatego, że mu się aktualnie nudzi. Gdybym miała to ocenić, nie byłaby to taka zła intencja. Natomiast czy coś takiego jest w porządku wobec Ciebie? Czy chcesz się spotykać z kimś, kto widzi Cię jako zapełniacz czasu? Chwilową zabawkę?

 

Dla mnie to nie jest w porządku i nie chcę być tak traktowana. Dlatego uczę się nie ładować całej swoje energii w nowo poznane osoby. Nie uwzględniam ich od razu w swoich życiowych planach. Co można powiedzieć o człowieku, którego się widziało 2 razy?  Mam przyjaciół, których znam 10, 15 lat, a wciąż przedstawiają mi zaskakujące odsłony swojej osoby.

 

Kilka spotkań z nowo poznanym człowiekiem, to zdecydowanie za mało, żeby przeznaczać mu całą swoją energię.

 

To nie brzmi idealistycznie, ale ludzie powinni zasłużyć sobie na Twoją uwagę. I nie chodzi mi o to, że teraz masz się stać gwiazdą i czekać tylko, aż inni będą zabiegać o Twoje względy. Chodzi mi o równowagę między braniem i dawaniem.

 

Na początku daj trochę z siebie, ale potem poczekaj. Daj się również wykazać tej drugiej stronie.

 

Jeśli masz określone intencje wobec danej osoby, sprawdź czy ta osoba je odwzajemnia.

 

Jeśli:

-odzywa się do Ciebie regularnie

-proponuje spotkania

-oddzwania do Ciebie, kiedy jest dostępna

-planuje z wyprzedzeniem wspólny czas z Tobą

 

to już brzmi całkiem obiecująco.

 

Możliwe, że intencje tej osoby są w porządku, ponieważ traktuje Ciebie i Twój czas z szacunkiem. Przy czym i tak proponuję dać sobie więcej czasu na poznanie takiej osoby, aby być w pełni przekonanym o zgodności jej intencji z Twoimi.

 

Natomiast, jeśli:

-proponuje tylko i wyłącznie spotkania na ostatnią chwilę

-zapomina odpisywać na Twoje wiadomości

-nigdy nie oddzwania

-odwołuje spotkania z Tobą tuż przed i robi to zdecydowanie zbyt często, aby uznać takie zachowanie za przypadek losowy

 

to znaczy, że nie traktuje Cię zbyt poważnie.

 

Być może jest to jakiś etap znajomości i ta osoba w tym momencie nie jest Tobą zainteresowana, tak jak Ty nią. Możliwe, że z czasem się to zmieni. Natomiast na chwilę obecną tak nie jest, więc nie ładuj zbyt dużej ilości swojej energii i czasu w tę relację.

 

Ja wiem, że czasem jest nam bardzo ciężko odpuścić, bo pojawił się ktoś, kto silnie zawrócił nam w głowie. Nagle zatracamy swój kompas i poświęcamy dużo czasu i energii dla osoby, która na to nie zasłużyła. Ufamy jej, że ma te same intencje co my i otwieramy się przed nią trochę za wcześnie.

 

Według mnie relacje międzyludzkie są skomplikowane. Nie ma dwóch takich samych osób, przez co trudno stworzyć receptę na udaną relację. Natomiast można do relacji podchodzić z pewnym dystansem.

 

Poznając kogoś, rób to z dozą uważności, nie narzucaj klapek na oczy i nie dodawaj własnych wyobrażeń. Postaraj się poznać drugą osobę, aby upewnić się czy jest ona rzeczywiście kimś kogo szukasz. 

 

Uważam, że żeby kogoś poznać potrzeba czasu, dlatego zanim rzucisz się w wir nowej znajomości i poświęcisz jej wszystko, wstrzymaj się chwilę. Daj sobie czas na poznanie tej osoby oraz jej intencji wobec Ciebie.

 

Wartościowe relacje przynoszą szczęście, dlatego dzisiaj poruszyłam ten temat. Aby je mieć trzeba z jednej strony wymagać sporo od siebie, ale z drugiej strony umiejętnie lokować energię w osoby, w które warto je lokować. Szkoda inwestować swój czas i energię w osoby, które nie odwzajemniają Twojego zaangażowania.

 

A jakie są Twoje przemyślenia? Dajesz z siebie 100% już na początku znajomości?

 

 

 

 

Koniecznie przeczytaj podobne wpisy:

 

 

 

 

 

uśmiech dziewczyna radość festiwal kolorów
27 listopada 2018
Kto jest wart naszej uwagi?

© 2016-2019 GłupioMĄDRA

Informacje o nowych wpisach i słowo ode mnie