© 2016-2021 GłupioMĄDRA

Potrafisz odpoczywać? U mnie jest już z tym lepiej i pozwalam sobie na odpoczynek. W przeszłości jednak miałam z nim mocno na bakier. Dlaczego? Dlatego, że prawdziwy odpoczynek to pozwalanie sobie na niego a nie realizowanie go z poczuciem winy. W przeszłości, gdy jedną sobotę na parę tygodni poświęciłam na leżenie to wyrzucałam to sobie. Katowałam się w głowie, że powinnam działać, wiecznie coś robić, a to nieprawda. Wiem też, że nie jestem odosobniona z takim nastawieniem do odpoczynku. Żyjemy w pędzie, w natłoku informacji, sami sobie dokładamy kolejnych obowiązków. Wszędzie promowane jest wszystko. Wielkie osiągnięcia, niezależność finansowa, świadome rodzicielstwo, zdrowe odżywianie, ruch, wszyscy ciągle coś robią, a przynajmniej tak to wygląda, więc nie dziwne, że jak człowiek usiądzie na chwilę, wyłamie się z pędu robienia rzeczy non stop to ma poczucie winy. Wokół bombardują go setki informacji, obrazów, ludzi, którzy coś robią. Więc jak przy tym wszystkim po prostu położyć się i oddać się błogiemu nicnierobieniu? Ciężko co? 

 

Tak sobie pomyślałam, że istnieją dwa problemy związane z odpoczywaniem. Pierwszy dotyczy tego, że odpoczywamy z poczuciem winy, a drugi, że w ogóle zapominamy o odpoczynku, a więc w obu przypadkach nie odpoczywamy. A odpoczynek jest bardzo ważny dla naszego ciała i psychiki. Dzięki niemu mamy siłę działać, dzięki niemu jesteśmy bardziej produktywni gdy działamy, dzięki niemu jesteśmy zdrowsi i szczęśliwsi.

 

A kiedy naprawdę odpoczywamy?

 

Wtedy, gdy dajemy sobie prawo do odpoczynku. Żadnego poczucia winy, żadnego wyrzucania sobie, że powinnam robić coś innego, być gdzieś indziej. Nie wiem czy myśleliście o tym, ale tak zdroworozsądkowo każdy z nas robi bardzo dużo na co dzień. Co najmniej 8h pracy zawodowej dziennie, utrzymanie domu, sprzątanie, gotowanie, zakupy, jakaś pasja, ja np. piszę bloga, aktywność fizyczna, zajmowanie się dziećmi, jeśli jesteś rodzicem i jeszcze życie towarzyskie. Jeśli w przeciągu tygodnia wykonujesz wszystkie te czynności, wypełniasz obowiązki i nie dajesz sobie prawa żeby choć jeden wieczór odpocząć, to znaczy 2 rzeczy, albo jesteś tytanem_ką, albo nie troszczysz się wystarczająco o siebie. Ja obstawiam to drugie, bo sama kiedyś tak żyłam i nie troszczyłam się o siebie, za mało odpoczywałam i traktowałam się wyłącznie wymaganiami. W konsekwencji tego moje ciało samo upomniało się o odpoczynek w najmniej przyjemny sposób, a więc poprzez chorobę. 32 lata zajęło mi zrozumienie, że odpoczynek jest ważny i mam do niego prawo. Staram się wymagać od siebie mniej, słuchać swojego ciała i gdy czuję zmęczenie odpoczywać. I okazało się, że dzięki temu podejściu realnie mogę zrobić więcej, bo jestem bardziej produktywna gdy coś robię, jestem zdrowsza i po prostu szczęśliwsza. Dzień przerwy poświęcony na odpoczynek potrafi uratować cały tydzień.

 

Jakiś czas temu przeczytałam na instagramie zdanie: “Odpoczynek jest produktywny”. Żałuję, że nikt mi tego wcześniej nie powiedział. Dziś zgadzam się z tym zdaniem w 100% i chętnie będę je promować.

 

Odpoczynek jest produktywny, ale niestety o nim zapominamy i to jest drugi poważny problem z nim związany. Bo jak jeszcze leżysz z poczuciem winy, to jednak leżysz. Głowa Ci za to nie podziękuję, ale ciało tak. Natomiast jeśli w natłoku obowiązków całkowicie zapomnisz o odpoczynku, to wyładują Ci się bateryjki jak w reklamie duracell i padniesz. Jakiś czas temu moja znajoma na instagramie zapytała się, czy inni też zapominają o odpoczynku tak jak ona. Ja i wiele innych osób napisało, że tak. A jak jest z Tobą, zdarzyło Ci się wypowiedzieć zdanie: “Kurczę zapomniałem_am odpocząć”?  Łatwo dodać do listy do zrobienia kolejny obowiązek, a czy dodajesz do niej pozycję z odpoczynkiem? Ja w przeszłości nigdy nie planowałam odpoczynku. I przez to zaniedbywałam ważną potrzebę. Gdy zapominamy o odpoczynku zaciągamy dług, a długi spłaca się ciężej niż odkłada konkretne sumy na konto, a co gorsza długi spłaca się zazwyczaj z odsetkami. Gdybyś nie doprowadził_a się do wyczerpania to może wystarczyłoby jedno luźne popołudnie by się zregenerować, a tak potrzebny może być już cały dzień, lub weekend, bo wyjechałeś_aś poza dostępny limit energetyczny.

 

Nie poświęcenie czasu na odpoczynek, to np. gorsza efektywność w pracy, zaniedbany odpoczynek może też doprowadzić do osłabienia odporności i złapania jakiejś choroby. Ja w 2021 roku kupiłam sobie kalendarz papierowy, nie korzystam z niego regularnie, ale wypisałam sobie w nim poniższą listę, która pomaga mi planować odpoczynek. Po różnych perypetiach zdrowotnych, wiem, że jest ważny, a skoro jest ważny to warto go planować, bo inaczej w ferworze wielu spraw może się nie wydarzyć. 

 

Poniżej dzielę się moją  prywatną instrukcją do planowania czasu z kalendarza. Dotyczy ona planowania nie tylko odpoczynku, ale również przyjemności, o których też zdarza mi się zapominać. 

 

---

 

"O czym pamiętać przy planowaniu tygodnia?

-planuj odpoczynek

-planuj przyjemności

Jeśli 2,3 dni będą intensywne pamiętaj, aby w kolejnym dniu był luźny grafik z przyjemnością i odpoczynkiem

Przyjemności to:

  • rozmowy z przyjaciółmi

  • spacer

  • zjedzenie dobrego zdrowego obiadu

  • pisanie książki

  • pisanie bloga

  • czytanie dla przyjemności, bez wymagań rozwojowych

  • obejrzenie dobrego filmu

  • czas spędzony w dużym gronie ludzi, np. impreza, konferencja, meetupy, grupy biegowe

  • podróże, wyjazdy

Odpoczynek to:

  • joga

  • leżenie i słuchanie muzyki relaksacyjnej

  • leżenie i nic nie robienie

  • kąpiel z muzyką relaksacyjną

  • czas bez bodźców i natłoku informacji (offlajn)

  • czas spędzony w naturze, np. w lesie

  • wyspanie się, ok. 8h snu

  • czas sam na sam w ciszy

  • coś w rodzaju modlitwy, duchowego wyciszenia się, wzbudzenia w sobie ufności, że wszystko będzie dobrze, może być praktyka wdzięczności"

 

A Ty, planujesz odpoczynek w swoim tygodniowym harmonogramie?

 

 

 

Koniecznie przeczytaj jeszcze:

 

 

 

 

 

uśmiech dziewczyna radość festiwal kolorów
22 maja 2021
O tym czy potrafimy odpoczywać

Informacje o nowych wpisach i słowo ode mnie