Kiedy ostatnio wybraliście się na urlop? Robicie to regularnie? Ja parę dni temu wróciłam z krótkiego urlopu. Według definicji z Wikipedii: “Urlop to czas wolny od świadczenia pracy przez pracownika, przewidziany przepisami prawa". Pomimo tego, że obecnie nie pracuję, to ośmielę się nazwać te kilka dni urlopem, a dokładnie urlopem od codzienności.

 

Te dni pokazały mi, że nawet nie mając konkretnego zatrudnienia, nie będąc zobowiązaną wobec pracodawcy, to i tak mam szereg innych zobowiązań, aktywności, od których, jak się okazało, potrzebowałam odpocząć.

 

Ogromnie podziwiam osoby, które przez kilka lat życia zawodowego nie były na żadnym urlopie. Pamiętam, że na początku kariery zawodowej sama unikałam urlopów. Chciałam być ciągle na bieżąco z rzeczami zawodowymi. Ale po latach zrozumiałam, że to nie ma sensu. Potrzebuję odpoczywać i to regularnie. Właśnie po to, aby na co dzień lepiej wywiązywać się ze swoich zobowiązań.

 

 

Po co Ci urlop?

 

1. Aby podejmować lepsze decyzje

 

Nieważne czy jesteś mamą, tatą, którzy zostali w domu i opiekują się dzieckiem. Nieważne czy jesteś na bezrobociu czy aktywnie pracujesz. Od wszystkiego warto raz na jakiś czas się zdystansować. Siedząc w tej samej rzeczywistości tak bardzo jesteśmy wewnątrz niej, że nie widzimy pełnego obrazu. Często stresujemy się dużą ilością rzeczy, a na urlopie możemy zrozumieć, że część z tych zmartwień nie miała żadnego sensu. Nabierając dystansu, nie będąc zaangażowanymi emocjonalnie w sytuacje możemy podejmować lepsze decyzje. Natłok emocji, stres, brak perspektywy mogą doprowadzić do tego, że w danej sytuacji kręcimy się w kółko zamiast pójść do przodu. Albo wypalamy się za bardzo, zamiast dbać o siebie i rezygnować z rzeczy, które nic nie wnoszą do naszego życia. Urlop i dystans od codzienności mogą nam umożliwić spostrzeżenie tych wszystkich rzeczy, dzięki czemu po urlopie możemy podejmować lepsze dla nas decyzje.

 

2. Aby odpocząć

 

Każdy zasługuje na odpoczynek. Potrzebuje tego Twoja psychika i ciało. Jak będziesz o nie dbać, to będą Ci się odwdzięczać na co dzień. Kiedy jesteśmy wypoczęci mamy siłę i energię do działania. Warto słuchać siebie, aby wiedzieć kiedy jest czas na odpoczynek i ile go potrzebujemy. Kiedy już mamy wszystkiego dość, to na pewno czas na urlop. Tylko jeśli doprowadzimy do tak skrajnej sytuacji, gdy mamy wszystkiego dość, to 2 tygodnie urlopu mogą nie wystarczyć na odpoczynek. Warto w miarę możliwości obserwować siebie, aby być w stanie planować urlopy odpowiednio wcześniej, zanim doprowadzimy się do skrajnego wycieńczenia, a nawet wypalenia. Lepiej nie doprowadzać do takiego stanu, bo długo się z niego wychodzi.

 

3. Aby prowadzić bardziej spełnione życie

 

W tym wpisie podnoszę tezę, że warto odpoczywać od wszystkiego, nawet od rzeczy, które się kocha. Dlatego, że one też nas w pewnym momencie mogą zacząć męczyć. A kiedy to się stanie, zapominamy o tym, że je kochamy. Ja teraz podczas przerwy od pracy, co chwilę mam inny pomysł na siebie. Myślę o własnym biznesie, powrocie na etat, o pasywnym dochodzie, o rozwoju bloga. I niedawno słuchałam rozmowy znajomych, którzy rozmawiali o problemach z mojej branży, a więc IT, o swojej zawodowej codzienności. I nagle sobie uświadomiłam jak bardzo to kocham i jak za tym tęsknię. Za wszystkimi problematycznymi sytuacjami. Za tą całą codziennością, dobrymi i złymi stronami tej branży. I choć to nie zmęczenie samą pracą wywołało u mnie decyzję o odejściu z niej, to mimo wszystko po przerwie zrozumiałam, co naprawdę lubię i do czego chcę wrócić. Warto odpocząć, wyjechać gdzieś, żeby przypomnieć sobie co się lubi i po prostu za tym się stęsknić. Kiedy jesteśmy czymś przemęczeni, nawet jeśli z założenia to lubimy, to przestajemy to doceniać i przestajemy się z tego cieszyć :) To trochę jak z rozłąką z ukochaną osobą, która zaczęła nas ostatnio denerwować. Nagle uświadamiamy sobie, że nie było tak źle i w gruncie rzeczy tęsknimy za nią, a nawet zaczynamy bardziej doceniać jej obecność :) A w spełnionym życiu, między innymi chodzi o to by doceniać to co się ma, zwłaszcza jeśli to lubimy.

 

Ja jestem wdzięczna za każdą możliwość, kiedy mogę odpocząć, gdzieś wyjechać. Zawsze mi to coś daje - od nabrania odpowiedniej perspektywy, po zwykły relaks. Teraz kiedy na kilka dni wyjechałam do Dublina, czyli odpowiednio daleko, aby zapomnieć o codziennych sprawach, bardzo wypoczęłam.

 

Jedyne od czego nie możemy odpocząć, to my sami, bo jesteśmy ze sobą w każdym momencie życia. Natomiast od całej reszty - można. A nawet, według mnie, powinno się. I nie tylko odpoczywać, ale ten odpoczynek świadomie planować i zapewnić sobie regularność w tej praktyce.

 

A jak u Was jest z urlopami? Rezygnujecie z nich, czy jednak je praktykujecie?

 

 

 

 

uśmiech dziewczyna radość festiwal kolorów
25 marca 2019
Po co Ci urlop?

© 2016-2019 GłupioMĄDRA

Informacje o nowych wpisach i słowo ode mnie