Często piszę o tym, że szczęście dają nam dobre jakościowo relacje z innymi ludźmi. Niekiedy nie mamy ich w swoim życiu, dlatego zachęcam tutaj do szukania pozytywnych osób. Jak to robić? Pójść gdzieś, gdzie spotkacie podobnych wariatów do siebie. Na spotkanie, warsztaty bądź treningi, które są bliskie Waszym zainteresowaniom. Miło być częścią społeczności oraz dzielić swoje pasje i zainteresowania z innymi ludźmi.

 

Ostatnio postanowiłam dołączyć do treningów biegowych OWM (Orlen Warsaw Marathon) organizowanych przez Sklep Biegacza, Asics i Orlen. W tym momencie maraton nie jest moim celem, ale nie oznacza to, że nie mogę chodzić na treningi, prawda? Dlatego dziś przedstawiam Wam relację z tych treningów.

 

Poniżej przeczytacie:

  • Jak przebiega trening?
  • Moje wrażenia
  • Czy treningi OWM są dla każdego?
  • Wady treningów
  • Informacje na zakończenie

 

 

Jak przebiega trening?

 

Na początku spotykamy się w Sklepie Biegacza. Jeśli chcemy podpisujemy listę obecności. W kolejnym kroku, jak przystało na promowane wydarzenie, czeka nas grupowe zdjęcie :). Potem truchtem biegniemy w miejsce, gdzie będzie rozgrzewka. Byłam już na trzech treningach i za każdym razem rozgrzewka wyglądała inaczej. Na pierwszym treningu rozgrzewka była stosunkowo długa i wymagająca, na drugim spotkaniu, była na tzw. “szybciocha”, a na trzecim znów nieco dłuższa. Po rozgrzewce następuje trening właściwy. Trzeba śledzić wydarzenia na FB, bo organizatorzy informują jaki będzie kolejny cel treningu. Do tej pory była to wytrzymałość, siła biegowa, szybkość. A więc pojawiają się biegi dystansowe, interwały i podbiegi. Po treningu truchtem wracamy do sklepu biegacza i na koniec czekają nas ćwiczenia rozciągające i relaksujące mięśnie.

 

 

Moje wrażenia

 

Muszę przyznać, że jestem pod dość dużym wrażeniem organizacji tych treningów. Zwłaszcza trening inauguracyjny zrobiony był z wielką pompą. Na miejscu była możliwość wypożyczenia butów biegowych i ich przetestowania podczas całego treningu. Dla mnie fantastyczna wartość, bo byłam w trakcie decydowania o zakupie nowych butów. Buty do testów będą migrować między różnymi lokalizacjami treningowymi. Warto śledzić wydarzenia w swoim mieście żeby sprawdzić czy buty zawitają do danej lokalizacji. Co się jeszcze wydarzyło na pierwszym treningu? Każdy z nas dostał po bidonie. Ekstra! Lubię dostawać rzeczy za darmo :)

 

Element formalności, a więc lista obecności i deklaracje dot. zgody na uwidocznianie swojego wizerunku też mi się spodobał. Dla mnie oznacza to, że wydarzenie jest przemyślane i zorganizowane.

 

A co z samymi treningami?

 

Ja jestem w grupie początkującej, o najniższym stopniu zaawansowania biegowego. Od początku wiedziałam, że jak pójdę na te treningi to będę biegać gdzieś na końcu. I w zasadzie tak dokładnie jest :) Ale poszłam na te treningi, bo dają mi dużą wartość. Sama nie jestem w stanie zmobilizować się do poważnych treningów, zwłaszcza szybkościowych, a tu w grupie z profesjonalnymi trenerami i innymi biegaczami nie mam wyjścia. Oprócz mobilizacji treningi dają mi zastrzyk pozytywnej energii. Nie tylko ze względu na sam ruch, ale też na to, że są tam bardzo ciekawi i pozytywni ludzie. No dobra, największe szczęście odczuwam, gdy uda mi się jakoś wrócić do bazy, czyli Sklepu Biegacza :)

 

Na treningach wszyscy trenerzy Ci chętnie pomogą. Co i rusz ktoś podpowiada co skorygować, nad czym pracować. Można też się o wszystko zapytać. Możliwość obcowania oraz czerpania z wiedzy i doświadczenia profesjonalnych biegaczy jest dużą wartością.

 

Rady spoza puli rad oczywistych

 

Pomimo tego, że biegam od 2, 3 lat, dopiero od zeszłego roku mam styczność z innymi biegaczami. Obcowanie z nimi odkrywa przede mną nowe tajniki wiedzy :) Jakie tym razem? Podczas biegania zimą jest się zakatarzonym i nie jest wydajnym pomysłem smarkanie co chwilę w chusteczkę. To zaburza rytm oddechu i ogólnie jest niewygodne podczas biegania. Niemniej ja to robię. Smarkam w chusteczkę. Na jednym z treningów dowiedziałam się o innym interesującym rozwiązaniu. Nie wiem czy zauważyliście, ale wielu biegaczy zatyka jedną dziurkę od nosa i smarka w otaczającą przestrzeń. We mnie wzbudza to mieszane uczucia i jak zobaczyłam jak jedna z osób to robi to zaproponowałam chusteczkę. I co usłyszałam w odpowiedzi? “Nie, dziękuję.” Wtedy rozpoczęła się krótka dyskusja na temat tego, że muszę się nauczyć smarkać w otoczenie (nie wiem jak inaczej to nazwać ;p). I oczywiście widzę zasadność tego rozwiązania, ale wciąż czuję się z nim nieco nieswojo :) Piszę o tej dość śmiesznej sytuacji, żeby pokazać, że na tych treningach jest też wesoło i można dowiedzieć się ciekawych rzeczy, również z puli tych mniej oczywistych :)

 

 

Czy treningi OWM są dla każdego?

 

Wbrew temu co organizatorzy komunikują - nie są dla każdego. Są dla osób, które posiadają wytrenowanie do poziomu przebiegnięcia ok. 10-15 km. Co oczywiście jest logiczne, ponieważ treningi te przygotowują do maratonu, który jest w kwietniu, a same treningi ruszyły w styczniu. Nie jest to dużo czasu na taki rodzaj przygotowania. Podejrzewam też, że treningi wraz ze zbliżającym się terminem maratonu będą przybierać na intensywności, więc jeśli ktoś będzie chciał dołączyć w marcu, to istnieje prawdopodobieństwo, że będzie trzeba być bardziej wytrenowanym.

 

 

Wady treningów

 

Dla mnie pierwszą wadą jest to, że rzeczywiście treningi nie są dla każdego. Oprócz maratonu w trakcie imprezy OWM będzie również bieg na 10 km. Warto żeby organizatorzy zaopiekowali się również osobami, które planują pobiec w takim biegu. Jeśli treningi ruszają w styczniu, to do kwietnia wystarczy czasu, aby od niemalże zerowego wytrenowania dojść do kondycji biegowej na 10 km. Moja grupa pomimo tego, że jest początkująca, ma już jakiś poziom i nie zaczyna od zera. Dołączając do treningów, nawet do grupy początkującej trzeba być w stanie przebiec dystans ok. 10-15 km.

 

Inna wada treningów - zakwasy :) Mam nadzieję, że wraz z poziomem wytrenowania uda mi się to wyeliminować, ale póki co po niedzielnych treningach silne zakwasy trzymają mnie mniej więcej do środy. Gdyby nie ten aspekt, który jest raczej związany z moim słabym wytrenowaniem, to na razie nie umiem się doszukać więcej wad tych treningów :)

 

 

Informacje na zakończenie

 

- treningi OWM są darmowe

- na treningach dzielimy się na grupy względem poziomu zaawansowania (w Warszawie na Powiślu są 3 grupy)

- poziom przygotowania jaki warto mieć to wytrenowanie na dystans 10-15 km

- każdy trening koncentruje się na czymś innym, warto dołączyć do wydarzenia na FB, organizatorzy uprzedzają co się będzie działo na kolejnym treningu

- za uczestnictwo w 11 z 13 treningów dostaje się pakiet na OWM (na maraton lub na bieg na 10km)

- podczas treningów mamy do dyspozycji trenerów, którzy chętnie nam pomogą i udzielą wskazówek

link do wydarzeń na FB

 

A Wy uczestniczycie w podobnych wydarzeniach? Gdzie można Was spotkać? :)

 

 

 

 

Koniecznie przeczytaj podobne wpisy:

 

 

 

 

 

uśmiech dziewczyna radość festiwal kolorów
28 stycznia 2019
Relacja z treningów Orlen Warsaw Marathon

© 2016-2019 GłupioMĄDRA

Informacje o nowych wpisach i słowo ode mnie